fbpx

Nowa Lewica

image_intro_alt

Janusz Zemke: Ciężki błąd czasów PiS

Polecamy do przeczytania wywiad, jakiego udzielił dziś Janusz ZEMKE redaktor Marcie Kurzyńskiej z Interii.pl pt. "Ciężki błąd czasów PiS". Były wiceszef MON wprost: Szlag mnie trafia".

Janusz Zemke odnosi się w treści wywiadu do konfliktu na Bliskim Wschodzie, roli i szans wyborczych Donalda Trumpa oraz jego niestabilnych opinii i decyzji. Ocenia też przebieg wojny w Iranie i konsekwencje tego konfliktu dla Europy i Ukrainy.

Czytaj TUTAJ

„– Amerykanie przecenili własne zdolności, ale równocześnie dramatycznie nie docenili zdolności do oporu irańskich władz i irańskiego społeczeństwa. Wydawało im się, że jeżeli zgładzą całe kierownictwo państwa, co im się udało z zaskoczenia, to państwo co najmniej wpadnie w chaos.

– Tymczasem widać, że strażnicy rewolucji rządzą Iranem twardą ręką.

– Stany Zjednoczone przestały być partnerem, na którego można w każdej sytuacji liczyć. To jest kolejny, już nie zimny a lodowaty kubeł wody, wylewany nie tylko na przywódców europejskich państw, ale także na europejskie społeczeństwa.

– Donald Trump konsekwentnie mówi, że z punktu Stanów Zjednoczonych Europa nie jest partnerem numer jeden. Mówi, że Stany Zjednoczone mają swoje interesy, ulokowane w innych miejscach świata i do tych miejsc priorytetowych z punktu Stanów Zjednoczonych Europa już nie należy.

– Z punktu widzenia Stanów Zjednoczonych konflikt w Ukrainie traktowany jest jako wojna o lokalnym charakterze. To jest przede wszystkim wojna, która jest ważna dla Europejczyków.

– Natomiast sondowanie czy Stany Zjednoczone mogłyby otrzymać wsparcie w postaci broni, które od nich kupiły już inne państwa, pokazuje, że rezerwy amerykańskie były jednak relatywnie płytkie i że nie da się w przemyśle zbrojeniowym z dnia na dzień zwiększyć radykalnie produkcji.

– To jest po prostu z punktu technicznego i logistycznego niewykonalne.

A jakie są konsekwencje konfliktu na Bliskim Wschodzie dla Ukrainy?

– Niedobre w wielu wymiarach. Pierwszy wymiar jest taki, że zainteresowanie opinii publicznej, władz państw zostało przekierowane na wojnę w Zatoce Perskiej. Druga sprawa, to dostęp do zasobów wojskowych.

– To będzie przekierowane w stronę Zatoki Perskiej, dlatego, że nawet jeżeli tamta wojna się skończy, trzeba założyć, że swoje zapasy będą musieli odbudować Amerykanie, Izraelczycy, ale także bogate państwa Zatoki Perskiej.

Trudniejszy stanie się dostęp i możliwość kupna. Dojdziemy do takiej sytuacji, że jakieś państwa będą chciały kupić systemy obrony powietrznej, tylko ich się nie da kupić.

Czyli powinniśmy bardziej inwestować we własny przemysł?

– Musimy w Polsce konsekwentnie inwestować we własny przemysł. Jak spojrzymy na zakupy, jakich dokonywała Polska za zarządów PiS-u, zdecydowana większość to były zakupy w dwóch państwach: Stanach Zjednoczonych i Korei Południowej.

– Dzisiaj boimy się, czy Amerykanie dostarczą nam – zgodnie z umowami – pozostałe baterie Patriot, bo prawo amerykańskie jest tak skonstruowane, że jeżeli Amerykanie uznają, że mają gdzieś istotniejsze potrzeby, to my, płacąc, mając harmonogram dostaw, możemy tego nie dostać.

Z kolei, jeśli chodzi o dostawy z Korei, tu mamy problem z serwisowaniem.

– W Mińsku Mazowieckim mamy 12 koreańskich samolotów F-A 50. Większość z nich nie lata, bo straciły gwarancję. Dopiero teraz toczą się rozmowy, żebyśmy pozyskali zdolność do serwisowania tych samolotów.

– To ciężki błąd popełniony w czasach PiS-owskich rządów. To powinien być elementarny warunek, bo inaczej po co kupujemy samoloty, żeby stały na lotnisku?

To tylko niektóre cytaty z wywiadu. Janusz Zemke wypowiada się także na temat szans lewicy w kolejnych wyborach parlamentarnych i wskazuje na potrzebę współpracy ugrupowań lewicy w wyborach 2027 r.

Czytaj więcej: TUTAJ

 

Janusz Zemke – działacz lewicy, b. poseł, europoseł, wiceminister MON, obecnie członek Kujawsko-Pomorskiej Rady Wojewódzkiej Nowej Lewicy w Bydgoszczy.

opr. nim, 2 kwietnia 2026 r.

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Rozumiem